Jest zwykłym gościem ze stoczni w Gdyni. Tylko że „zwykli” ludzie raczej nie przebiegają 888 półmaratonów dzień po dniu, bez ani jednego dnia przerwy.
W tym odcinku poznasz Artura Woźniaka – faceta, który najpierw spontanicznie pojechał rowerem do siostry do Berlina, potem… do niej dobiegł, a na końcu wpakował się w wyzwanie, które bardziej przypomina styl życia niż sportowy projekt. Rozmawiamy o tym, co dzieje się w głowie, gdy codziennie przed pracą masz do „odhaczenia” ponad 21 km. O bieganiu z wybitym barkiem i pękniętymi kośćmi, o zimnych prysznicach, o chwilach zwątpienia i o tym, jak z tej presji potrafi urodzić się… nowe życie, z nowymi priorytetami.
Jeśli wydaje Ci się, że jesteś zbyt zmęczony, zajęty albo „za bardzo w pracy”, żeby coś w swoim życiu zmienić – ta rozmowa może trochę brutalnie, ale bardzo pozytywnie zweryfikuje to przekonanie. Włącz, pobiegniemy ten odcinek razem.